CIĄGNIE SWÓJ DO SWEGO

Wczoraj po obiedzie włączyłam smartfona, żeby dokończyć i opublikować notke. Patrzę, a tu nowy email. Wchodzę, czytam:
„Droga Pani Moniko!

Zgłaszam się z następną propozycją napisania dla nas modlitw wiernych.
Proponuję sierpień 2020.
Co Pani na to?
pozdrawiam serdecznie

Anna Foltańska
red. OREMUS”
Podnioslam głowę i patrzyłam poruszona na obraz Umiłowanego mojego. Poruszona i uszczęśliwiona… Patrzyłam Mu w oczy, a moje serce szeptalo:
„Najdroższy mój…. to od Ciebie, wiem… Naprawdę wierzysz, że z moimi bardzo bolącymi stawami, z bolaca ręka, dam radę?!! Aż tak bardzo mi ufasz, że wiesz, że…”
Popatrzyłam jeszcze chwilę w Umiłowanego mojego. Potem odpisałam pani redaktor.

Byłam w ramionach Najdroższego mojego. W Jego objęciach tańcząca leżałam. Maleńki pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką i patrzył we mnie rozpromieniony Miłością i zachwytem. Patrzyłam w mojego Ślicznego zakochana i rozpromieniona cała!
„Trzeba być szalonym wiedząc że warunki zewnętrzne, że wszystko, że moje obolałe ciało mówi „nie!!!” proponować mi coś takiego! „-wyszeptalam wpatrzona w Słodkiego mojego.
„Trzeba być szaloną wiedząc że warunki zewnętrzne, że wszystko, że Twoje obolałe ciało mówi „nie!!!” zgodzić się na tę propozycję!”- wyszeptal Najdroższy z ogniem Miłości w oczach.
„Czyli oboje jesteśmy szaleni!!!” – szepnęłam z uśmiechem od ucha do ucha.
„Ciągnie swój do Swego!” – Umiłowany uśmiechał się do mnie cudnie.
„Bardzo ciągnie… Bardzo!!!” – szepnęłam z mocą. A po chwili dodałam:
„Zgodzilam się tylko dlatego że ufam Ci, że mi pomożesz, Maleńki! Tylko dlatego że Ci ufam!”
„Ciągnie swój do Swego!” – wyszeptal Najdroższy płonąć miłością.
„Bardzo ciągnie! Bardzo!!!”
Najdroższy zanurzał mnie w Sobie. Zatapial w Miłości… Trwalismy razem, SERCU przy sercu. Z SERCA Umiłowanego wyszła Hostia i weszła do serca mojego.
„Maleńka Moja, gdybym nie wiedział, że się zgodzisz, nie zaproponował bym Ci….”
„Ciągnie Swój do swego…”-szepnęłam zachwycona cała.
„Ciągnie bardzo, bardzo, bardzo!!!”- wyszeptalo SERCE Najdroższe.