FANTAZJA UMIŁOWANEGO

Obudziłam się. Szybko otworzyłam oczy. I uśmiechnęlam się od ucha do ucha. Zobaczylam pochylone nade mną Oblicze Najdroższego mojego! Rozpromienione Miłością i zachwytem… Patrzyłam Mu w oczy z miłością i wdzięcznością…
„Cudnie było… Bardzo!”
„Dla Ciebie wszystko, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia wielką.
„Wiem… Brat się martwił gdzie auto przed Zoo postawi. Mówił że najwyżej mnie, bratowa i dzieci wysadzi przed wejściem do Zoo, a sam pojedzie szukać parkingu. Nie musiał! Przed wejściem do Zoo są cztery miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych. Trzy były zajęte, a jedno wolne!”
” Uszykowalem je dla Ciebie Śliczna!! – uśmiechnął się do mnie Umiłowany.
„Od razu tak pomyślałam! Że uszykowales! Że na mnie czekało!”
Na policzku Maleńkiego wylądował siarczysty buziak!
„A potem było zwiedzanie Zoo. Widziałam zwierzaki, fikusne, oryginalne. Różnego typu rodzaju, koloru i kształtu. W Oceanarium – Afrykarium różne stwory morskie. Ogromny żółw morski przeplynal mi wprost nad głową! A potem wielka płaszczka! Byłam zachwycona! Zarloczne rekiny pływaly na wyciągnięcie ręki! Hipopotamy, krokodyle i wielkie żółwie lądowe, pingwiny i foki… Wielkie ptaki fruwaly prawie nad głową! Tam gdzie był za wysoki murek że siedząc na wózku inwalidzkim nie mogłam zobaczyć, brat mnie stawiał na nogi. Stałam opierając się o murek, mogłam wszystko zobaczyć, a przy okazji kości wyprostować. A potem wyszliśmy na zewnątrz i zwiedzalismy dalej. Słonie, żyrafy, strusie. Lew, nosorożce, tygrys, zebry i małpy. Widziałam karmienie pelikanow i pojenie szympansa. Widziałam wiele innych zwierząt. Było przy zwiedzaniu wiele śmiechu i radości! Pyszne lody i kawa espresso, którą bardzo lubię! Nie było ani za zimno, ani za gorąco! Cudnie było!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego szczęśliwa i zachwycona cała.
„Trzeba mieć nie lada wyobraźnię, żeby stworzyć wszystkie te zwierzaki!!! Ale, żeby stworzyć człowieka, na przykład taką mnie, to dopiero trzeba mieć wyobraźnię i fantazję! Nieograniczoną, nieskrepowana wyobraźnię!”
Najdroższy rozpromienil się ogromnie nade mną! Rozświetlil niezmiernie! A moje buziaki wciąż lądowaly na Jego policzkach!

Read more