RZEKA STAJE SIĘ OCEANEM

Byliśmy w górach mojej modlitwy. Umiłowany mój i ja. Umiłowany siedział na półce skalnej przed wejściem do skalnej szczeliny. Trzymał mnie w ramionach Swoich. W objęciach Maleńkiego mojego tańcząca bardzo i bardzo zmęczona leżałam. Bez sił prawie. Maleńki nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Patrzył we mnie… Miłość, czułość i tkliwosc sama. Milczał, wpatrzony we mnie jak w obrazek…
„Boli bar…” – szepnęłam z trudem.
„Wiem, Maleńka Moja… Wiem” – wyszeptal Maleńki ze współczuciem i smutkiem.
„Tańczę dla Ciebie, mój Śliczny! Ładnie tańcze? Podoba Ci się mój taniec?” – spytalam uśmiechając się z wysiłkiem.
„Pięknie tańczysz!!! Bardzo pięknie, Maleńka!”- wyszeptal Najdroższy z ogniem w oczach. A po chwili dodał:
„Twoje ciało jest rzeką cierpienia!”
„Może jest. Ale w sercu moim jest ocean Twojej Miłości. A ocean jest większy od rzeki. Pochłania rzekę. Rzeka staje się oceanem. Oceanem Twojej Miłości!”
„Piękna Moja w Tobie mam upodobanie!”
Maleńki rozpromienil się bardzo nade mną! Rozświetlil niezmiernie! Rozjaśnil w uśmiechu i zachwycie!!! Tańczyliśmy bardzo w Miłości i bliskości bez granic!

Read more