Słowa Umiłowanego mojego:
„Najdroższa Moja leżała w Moich ramionach. W Moich objęciach leżała Słodyczy Moja! I choć tańcząca była niezmiernie, nie dawała tego po sobie poznać. Patrzyła we Mnie swymi dużymi, cudnymi oczami. Patrzyła z wielką miłością i ufnością… Ta miłość, ufność i prostota sprawiały, że niczego nie mogłem Jej odmówić. Nie bylem w stanie! Miłość i pokora Maleńkiej Mojej… Obezwladnialy Mnie, czyniąc bezbronnym i bezradnym. Ale JA chcę takim być! Pragnę!!!
Zbliżyłem Swą twarz do Jej twarzy i ucalowalem Ją z tkliwoscia. A Śliczna Moja uśmiechnęła się do Mnie! Promiennie i jasno! Gdy się uśmiechala była jeszcze piękniejsza! Powiedzialem Jej o tym przez Mego sługę. Uśmiechnęla się do niego radośnie!
Jej serce, „małe i biedne” – jak sama mówi, jest wielkie i wypełnione Moją Miłością! Przepełnione! Moja Miłość się wylewa z serca Mojej Pszczółki! Wylewa się na Jej Dzieci i wszystkich, którzy się z Nią stykają. Wylewa się!!! Uwielbiam Jej serce proste i ufne. Uwielbiam dusze, które mało mówią, dużo się modlą i dużo robią. Po cichu, bez rozgłosu. Dla Mnie! Moje Maleństwo jest właśnie takie. Slicznosci i Słodyczy Moja jest taka!”

Rozplywalam się w Umiłowanym moim…

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz