Kilka dni temu zwrócilam uwagę pewnej osobie. Może nie było to wprost zwrócenie uwagi. Ale wyrażenie mojej obawy i troski z powodu jej postępowania. Napisałam do niej wiadomość na FB. Nie sądziłam że mi odpisze. Była to osoba znana, z TVP.
Właśnie przeczytałam wiadomość od niej! Odpowiedziała mi kulturalnie, spokojnie, z uśmiechem. Przyznała mi rację, wytłumaczyla i pozdrowiła serdecznie!!!
Czytałam te wiadomośc rozpromieniona cała! Jak skończyłam czytać, poszłam do Umiłowanego mojego. Najdroższy czekał na mnie w szczelinie skalnej. Maleńki siedział na kamieniach a ja usiadłam u Niego na kolanach. Maleńki obejmował mnie z czułością i patrzył we mnie rozpromieniony Miłością i zachwytem! Widziałam dumę w Jego oczach…
„Znów komuś pomoglas! Pokazałas co dla Ciebie jest najważniejsze, Maleńka Moja!”
„Tak…!” – szepnęłam rozpromieniona radością i spuściłam głowę…
Najdroższy podsunął Swoją dłoń pod moją brodę i delikatnie, ale stanowczo podniósł mi głowę do góry. Spojrzałam Mu w oczy. Płonęly miłością!
„Znów pomoglas!”
„Tak mój Śliczny! Ale nie mówmy o tym, proszę… Niech to zostanie między Tobą, mną i ta osobą…!”
„Jak sobie życzysz Miła Moja! Możemy o tym nie mówić. Wiem że Ty lubisz ‚po cichu, pomalutku’. Ale wiedz że Ja widzę wszystko!”
„Cieszę się!” – szepnęłam z uśmiechem.
I nagle posmutnialam… Bo pomyślałam że Najdroższy widzi też wszystkie moje słabości i błędy… I zaraz pomyślałam że kocha mnie mimo tych błędów i słabości. I wie, że kocham Go ponad wszystko na świecie!!!
Maleńki zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Pocałował mnie z czułością wielką… Patrzył we mnie z ogniem w oczach…
„JA widzę wszystko, Slicznosci Moja!”
Uśmiechnęłam się do Niego radośnie! Od ucha do ucha!
Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Trwalismy w Miłości i bliskości bez granic!

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz