SŁODZIAKI!

Tańczylismy bardzo, bardzo. Maleńki moj i ja. Tańczylismy. A nasze serca rozmawialy w uśmiechu i z wielką radością:
„Wiesz co mój Śliczny?! Zostałam właścicielką słodziaka! Liska Lucka! Dostalam od siostrzenicy i bratanicy!”
„Widziałem Maleńka! Przyniosly Ci kilka maskotkek i kazały Ci wybrać, którą chcesz!”
„I stara ciotka wybrała Liska. Lucka! Dziecinnieje na stare lata!”
„Dobrze! Dzieci Cię lubią!”
„Lubią!”
„A wiesz dlaczego?”
„Nie wiem… Może dlatego że na nie nie krzyczę. Tłumacze. I bawię się z nimi. Mały siostrzeniec Adaś powiedzial, że ‚Monika to taka ciocia, która się lubi wyglupiac!'”
„Dzieci Cię lubią, Maleńka Moja, bo masz serce dziecka!”
„Swój pozna swego!”
„Tak! Nawet więcej! Swój do swego lgnie!”
Tańczylismy bardzo. Umiłowany moj i ja. Tańczylismy w wielkiej Miłości i bliskości bez granic!

Jak pisałam te notkę, przybiegl do mnie Adaś.
-Witaj ciociu!
-Witaj Adasiu!
-Masz jeszcze tego słodziaka liska?!
-Lucka? Oczywiście, mam!
-A spałas z nim?!
-Nie Adasiu! Wiesz, ja w łóżku się wierce i lisek wolał spać tu!
Adaś zaśmiał się wesoło i pobiegł do domu.
Słodziak! 😁 😁

Read more