W CODZIENNOŚCI

Leżałam na SERCU Ukochanego. Leżałam i rozmyślalam o Ewangelii. O Zwiastowaniu. Bardzo lubię tę Ewangelię. Więc dzisiaj będzie o niej. Wybaczcie że nie wklejam jej tekstu, ale tańczę bardzo bardzo i nie mam sił. Jeśli nie dokończę tej notki, też proszę mieć mnie za usprawiedliwiona.

Wiele pobożnych obrazów przedstawia w Zwiastowaniu modląca się Maryję, odmawiająca np Psalmy Dawidowe, do której przychodzi Anioł. Ja lubię wyobrażać sobie, że Anioł przychodzi do Maryi w zwykłej codzienności. Po prostu. Jak krzata się po kuchni, myje naczynia, gotuję. W codzienności. Dlaczego lubię tak myśleć? Bo Maryja była cała wypełniona Bogiem i wszystko co robiła, robiła dla NIEGO. Nawet najdrobniejsze, najzwyczajniejsze czynności. I w takiej codzienności przychodzi do Maryi Wysłannik Boży Archaniol Gabriel. Wchodzi do Niej. Wchodzi do Jej Serca. Widzi jego pokorę, cichość, jego piękno. Zachwyca się nim. Pozdrawia Dziewczynę. Zmieszala się mała Miriam. Zmieszala? Tsunami w Niej wezbrało! Anioł oznajmia Jej, że zostanie Matką Syna Bożego. Miriam pyta jak. To pytanie ukazuje Jej czystośc, niewinność, delikatność. Anioł tłumaczy, krótko, rzeczowo, konkretnie. Mówi też o Jej krewnej Elżbiecie, która mimo bardzo podeszłego wieku i niepłodności oczekuje narodzin syna. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Maryja odpowiada “fiat”. Anioł odchodzi. Cała rozmowa odbywa się w całkowitej cichości. A po niej wraca codzienność. Zwyczajna, prosta i trudna i cudowna zarazem. Możnaby powiedzieć, że po tej rozmowie nic się nie zmieniło. A jednak zmieniło się wszystko! Jedno małe pokorne “fiat” zmieniło losy świata, zmieniło losy ludzi. Zmieniło mój i Twoj los! Dzięki jednemu małemu pokornemu ”fiat” Zbawienie mogło przyjść na świat! Bóg mógł stać się człowiekiem! Maryja wiedząc, że zostanie Matką Syna Bożego nie wywyższa sie, nie chwali wszem i wobec. Przeciwnie. Usuwa się jeszcze bardziej w cień. I biegnie służyć Swojej krewnej. I chwali Boga. W codzienności.

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com