Z SERCEM PRZY SERCU

Byliśmy w szczelinie skalnej. Umiłowany moj i ja. Maleńki siedział na kamieniach i trzymał mnie w ramionach Swoich. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Patrzył we mnie… Cały był Miłością i cały był dla mnie. Tylko we mnie patrzył! I ja tylko w Ślicznego mojego patrzyłam! Zakochana i zachwycona cała!
„Zmęczona….” – szepnęłam z trudem..
„Wiem, Maleńka… Odpocznij…” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia wielką.
Uśmiechnęłam się do Niego radośnie! Wyciągnelam rękę i dotknęłam dłonią SERCA Najdroższego. Zaczęłam JE głaskać z czułością, pieścic… A ONO natychmiast wyskoczylo z Ciała Najdroższego i znalazło się w mojej dłoni! Zaśmiałam się uszczęśliwiona! Trzymałam w dłoni SERCE Umiłowane! Patrzyłam w NIE z uwielbieniem… Potem przytuliłam JE do serca mojego…
„Maleńka Moja! Przy SERCU odpocznij! Z SERCEM przy sercu!” – wyszeptal Maleńki z mocą.
„Taaak…!” – szepnęłam rozpromieniona cała.
Tuliłam do serca SERCE Słodkie i odpoczywalam… Odpoczywalam od codzienności, od zmartwień, trosk i problemów. Teraz liczył się tylko Najdroższy, Śliczny mój! I Jego SERCE!

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com