PORANEK UMIŁOWANEGO

Obudziłam się… Obudziłam się i od razu poczułam że jestem w objęciach Maleńkiego mojego. Leżałam szczęśliwa bezpieczna. Wtulona w Miłość. Leżałam z zamkniętymi oczami i uśmiechalam się do mojego Ślicznego radośnie. Rozbudzalam się powoli. Było mi tak dobrze, że nie chciałam otwierać oczu… Otulona Miłością… Było mi jak w Niebie… W pewnej chwili poczułam oddech Maleńkiego na mojej twarzy. A potem pocałunek na policzku… Delikatny, czuły i słodki… Potem drugi i trzeci i czwarty…
„Najdroższy mój…” – szepnęłam tulac się do Niego radośnie i ufnie.
„Ciii, Slicznosci Moja! Odpoczęłaś troszkę?”
„Tak! Odpoczęłam! Dziękuję, mój Śliczny!”
„Polez więc jeszcze. I pozwól MI… Proszę!”
„Ja jestem Twoja i to Twój poranek! Więc proszę! Możesz, mój Słodki!”
Lezalam więc w ramionach Najdroższego mojego z zamkniętymi oczami leżałam. A ON całowal moje zamknięte oczy… Z miłością i czułością wielką całowal. A SERCE Najdroższe szeptalo:
„Błogosławię Ciebie, Maleńka Moja! Błogosławię Twój wzrok!”
Potem Umiłowany całowal moje usta. Delikatnie i słodko. Całowal. A SERCE Najdroższe szeptalo:
„Błogosławię Ciebie Maleńka Moja! Błogosławię Twoje słowa!”
Potem Umiłowany całowal moje serce… Całował z miłością, uwielbieniem i czcią…
„Błogosławię Ciebie Moja Umiłowana! Błogosławię Twoje myśli, słowa i czyny!”
Maleńki całowal. A moje serce tańczylo z wdzięcznością i uwielbieniem wielkim!
„Dziękuję Umiłowany! Dziękuję bardzo Słodki mój!!! Dziękuję… Dziękuję!!!”
Moje serce biło miłością i wdzięcznością…
Najdroższy całowal… A ja rozplywalam się wtulona w Miłość. Otulona Miłością. Rozplywalam się w UMIŁOWANYM MOIM…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com