ODPOCZYNEK W JEZUSIE

Byłam w ramionach Jezusa. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i patrzył we mnie… Tylko we mnie patrzył… I taki był bliski… I taki…
„Jaki Ty łagodny, mój Jezu … pokorny i cichy… Pragnę się uczyć od Ciebie tej łagodności i pokory i cichości!!” – szepnęłam wpatrzona cała w mojego Jezusa.
Jezus rozpromienil się ogromnie nade mną! Rozświetlił się cały! Uniósł się wielką radością!!! I… trzymając mnie w objęciach zaczął tańczyć! W światłości wielkiej! Jezus tańczył… A ja wpatrzona w Niego… odpoczywalam… Odpoczywalam od zgiełku dnia, od burz nieustannych… Odpoczywalam… Jezus tańczył. A tańcząc zatapial mnie w Sobie. Zanurzał w Miłosci… Był moim Niebem i moim Słońcem! Był moim Życiem! Istnieniem! Był Początkiem i Końcem moim… Moim Jedynym!
Patrzyłam w mojego Jezusa i pragnęłam być niczym i nikim. Tak bardzo pragnę! Być nikim! Bo tylko kiedy jestem nikim to Jezus jest KIMŚ, a kiedy jestem niczym, Jezus jest WSZYSTKIM!
W Nim mogę odpocząć nie tylko od zgiełku dnia i burz. W Jezusie mogę odpocząć od siebie samej!
On jest Pierwszy i Ostatni. I Jedyny!
Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył tylko we mnie zakochany i zachwycony cały! Ja patrzyłam tylko w Niego. I odpoczywalam w Nim…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com