JUŻ NIE ROBACZEK!

Dziś nie mam głowy do pisania. Boli wszystko i tańczę bardzo.
Jezus napisze notke.
Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Trzymał mnie w objęciach i tulił do SERCA Swego. Pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie zakochany i zachwycony cały! Patrzyłam w mojego Jezusa z miłością i rozmyślałam…
„Kiedyś patrzyłam tylko w siebie… W swoją brzydotę, słabości i wady. A kiedy patrzyłam w siebie, nie widziałam mojego Jezusa… Kazałam Mu się nazywać ‚robakiem’. I tak się czułam. Jak robak. Brzydka i grzeszna. Tylko zdusić, ścisnąć i rozdeptać… Leżałam na ziemi, jak robak. Przyszedł Jezus. I podniósł z ziemi małego robaczka. Ujął w Swe dłonie i uniósł wysoko! I spojrzał w niego z miłością i zachwytem! I mały robaczek spojrzał nieśmiało w Jezusa! Spojrzał i już tak pozostał… Nie mógł już oczu od Jezusa oderwać!!! A Jezus patrzył… Miłość sama! I robak zapatrzony w tę Miłość zaczął się zmieniać. Przeobrażać. Przeistaczać się. I dzięki spojrzeniu Jezusa przemienił się w… Monikę. W Monikę!!! Piękną! Jedyną!”
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy…
„Mój Roba…” – zaczął z niezwykła czułością. Zaczął, ale nie skończył. Nie pozwolilam Mu dokończyć! Podniosłam rękę i przyłożyłam palec do Jego ust.
„Nie jestem już Robaczkiem, mój Jezu. I nie mów tak do mnie! Teraz jestem Moniką, Twoją jedyną! I tak do mnie mów, proszę!” – szepnęłam z uśmiechem od ucha do ucha. Jezus patrzył we mnie… Płonący cały Miłością i bliskością bez granic!
„Moniko! Moja jedyna! Kochana i piękna! Jedyna Moja!!!” – wyszeptał z ogniem. Rozpływalaam się w moim Jezusie…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com