Site Overlay

Dzień: 12 grudnia 2019

O CIERPLIWOŚCI

Byłam w Jezusie. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył mi w oczy… Miłość sama! Patrzyłam w mojego Jezusa z zachwytem i czułością. Z miłością patrzyłam.
„Wiesz, mój Jezu, wczoraj usłyszalam, że cierpliwość jest to umiejętność cierpienia. Po łacinie dosłownie tak znaczy: sztuka, zdolność cierpienia. I wczoraj długo o tym myślałam… I doszłam do wniosku że ja nie mam cierpliwości… Nie mam cierpliwości do znoszenia cierpienia, szczególnie zadawanego mi przez innych ludzi. Na przykład przez jedno z moich Dzieci. Nie umiem… Tłumaczę sobie, że Ono to robi nieświadomie. Że gdyby wiedziało jak to co robi i mówi mnie boli… Mówiłam o tym mojemu Dziecku wiele razy, ale ono jakby moich słów nie słyszało. A jak słyszało to zamiast spróbować mnie posłuchać, to potrafi jeszcze mnie wyśmiać. A wtedy boli mnie jeszcze bardziej. Mam do siebie pretensje o ten brak cierpliwości do mojego Duchowego Dziecka… ”
Jezus uśmiechnął się do mnie łagodnie… z tkliwością wielką.
„Zbyt surowa jesteś dla siebie samej, Moniko. Zbyt szybko się osądzasz, potępiasz, karcisz. Nie masz w tym względzie cierpliwości do siebie. A umiejętność znoszenia własnych wad, słabości i braków to też zdolność cierpienia. Czyli cierpliwość!”
Spojrzałam w oczy Jezusowi zdziwiona…
„Jakoś nigdy tak na to nie popatrzylam…”
„Zamiast siebie ganić, osądzać i besztać, mogłabyś czasem siebie pochwalić!”
„Pochwalić? Siebie?! A niby za co??!”
„A choćby za to!!!” – wyszeptał Jezus z ogniem. I przypomniał mi pewien mój grzech, który kiedyś często popełnialam, a który bardzo mnie ranił. A odkąd postanowiłam z nim walczyć, już go nie popełniam. A jeśli się zdarzy to bardzo rzadko.
„Tak, walczę z nim!” – szepnęłam. Nie mogłam zaprzeczyć.
„A jak najdzie mnie pokusa to myślę o Tobie, mój Jezu! O Twojej miłości do mnie, o tym jak bardzo mnie kochasz. I pokusa znika!” – dodałam z radością.
„No widzisz! Pięknie! – wyszeptał Jezus z miłością – A jeśli chcesz być cierpliwa wobec innych, najpierw zacznij być cierpliwa wobec siebie, Moniko!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie! Od ucha do ucha. A On zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i całował mój uśmiech…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com