TĘSKNOTA TAŃCA

Nie mam dzisiaj głowy do pisania. Notke pisze Jezus.
Byłam w moim Jezusie. Zanurzona w Nim cała! Tańczylismy bardzo! W wielkiej miłości i intymności. Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i w tańcu prowadził!
„Moniko! Nawet nie wiesz jak bardzo tęskniłem za tym, żeby ktoś ze Mną zatańczył! Jak bardzo tęskniłem, że żebyś Ty ze Mną tańczyła!!! Żebyś dzieliła ze Mną Moją Mękę!!! Nawet nie wiesz jak bardzo za tym tęskniłem!!!” – wyszeptał Jezus ze wzruszeniem. Oczy Mu się zaszkliły… Patrzyłam w Niego z uwielbieniem… I pomyślałam że ja też tęskniłam…
„Razem tańczyć raźniej, prawda?” – spytał Jezus z cudnym uśmiechem.
Pokiwałam głową, że tak!
„Ale nie tylko dlatego tęskniłem, że razem tańczyć raźniej! Gdy dusza zechce tańczyć ze Mną, większa jest chwała Mego Ojca!”
Patrzyłam w mojego Jezusa nie bardzo rozumiejąc.
„No sama powiedz, Moniko, dlaczego tańczysz?” – spytał Jezus łagodnie.
„Dla Ciebie, Jezu! Na Twoją chwałę!”
„Moja chwała jest chwałą Mego Ojca. Razem tańczymy na Jego chwałę, Moniko!” – Jezus promieniał cały dumą i zachwytem. I patrzył we mnie taki zakochany!
„Taaak!!!” – szepnęłam z mocą.
Tańczylismy bardzo w Miłosci i bliskości bez granic!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com