OBLUBIENICA SERCA

Byłam w ramionach mojego Jezusa. W Jego objęciach zanurzona cała. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył we mnie. Smutny był jakiś… Patrzyłam w Niego z bólem, nie chciałam, żeby mój umiłowany był smutny… I pomyślałam że smutny to pewnie Go SERCE boli. Dotknęłam dłonią SERCA Jezusa. A ONO natychmiast wyskoczyło z Jego Ciała i znalazło się w moich dłoniach!!! Zobaczylam że Rana SERCOWA krwawi… Zamarłam w bólu! Przytuliłam SERCE najdroższe do moich ust i zaczęłam JE całować! Całowałam i całowałam z czułością i uwielbieniem! Z miłością całowałam… Gdy potem spojrzałam w SERCE, już nie krwawiło.
„Boli Cię SERCE, mój Jezu? Nie chcę, żeby Ciebie bolało! Niech lepiej boli mnie, a nie Ciebie!” – szepnęłam z mocą.
„Nie, Moniko. Już nie boli!” – wyszeptał Jezus z ogniem, poruszony cały.
„Niech lepiej boli mnie, a nie Ciebie!” – powtórzyłam z żarem.
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko.
„Będzie Ciebie boleć, Moniko… Będzie!”
„Spoko! Z Tobą dam radę!”
Jezus patrzył we mnie płonący miłością…
„Moniko, czy chcesz być jeszcze bardziej Moją?!” – spytał Jezus. Oczy Mu się zaszkliły…
„Pragnę!!! Bardzo!!!” – szepnęłam rozpromieniona cała. I naszła mnie nieśmiała myśl, żeby Jego też spytać.
„A Ty mój Jezu, czy chcesz być jeszcze bardziej moim?!” – oczy mi się zaszkliły…
„Pragnę!!! Bardzo!!!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały.
Patrzyłam w mojego Jezusa oniemiała ze szczęścia… A On zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Pocałował mnie jak Oblubieniec całuje Swą Oblubienice. Czułe i słodko i gorąco…
„Jesteś Oblubienicą SERCA Mojego, Moniko!” – wyszeptał z czułością niezwykłą i ogniem. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i całował mnie… Jak Oblubieniec Swą Oblubienice…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com