WOLĘ BYĆ!

Byłam w moim Jezusie! W moim umiłowanym zanurzona cała! I cała tańcząca! Roztańczona w moim Jezusie! Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i obsypywał mnie pocałunkami!!! Całował mój uśmiech i serce i obolałe ciało!!! Całował!!! I ja całowałam mojego ślicznego! Obsypywałam pocałunkami!
„Nie chcesz moich pocałunków? Nie chcesz?!” – szeptał Jezus z uśmiechem czułości i ogniem! Droczył się ze mną z miłością!
„Pragnę!!! Bardzo!!! Uwielbiam!!! A Ty nie chcesz moich pocałunków? Nie chcesz?!” – zaśmiałam się perliscie. Też droczyłam się z Jezusem! Z miłością!
„Pragnę!!! Bardzo!!! Uwielbiam!!!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Tańczylismy, a nasze serca rozmawiały:
„Wiesz mój Jezu?! Ostatnio gdy słuchałam kolejną homilię na YouTube, pomyślałam że wolę być z Tobą niż słuchać o Tobie! Wolę z Tobą być!! Wiem, że słuchać o Tobie też trzeba. Ale ostatnio tak mam, że wolę być z Tobą! A jeśli czytać o Tobie z pierwszej ręki. Ewangelię, Biblię… „
Spojrzałam w Jezusa… Patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem…
„Nie! Nie z pierwszej! Z drugiej ręki! Słuchasz i nie poprawisz mnie Jezu…” – szepnęłam z lekkim wyrzutem.
„Sama się poprawiłaś, Moniko. Zresztą można powiedzieć że z pierwszej ręki. Bo Pismo Święte, Ewangelia była napisana pod natchnieniem Ducha!”
„To tak jakbyś pisał Sam o Sobie, przy pomocy serc i rąk ludzi, tak?” – spytalam zaciekawiona.
„Tak. To tak jakby!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
„Będę więcej czytać Pismo Święte!”
„Jeszcze więcej?!” – zdziwił się mój umiłowany.
„Tak! Bo chcę bardziej i bardziej Ciebie poznawać i odkrywać!” – szepnęłam z mocą.
„Uszczęśliwiasz Mnie bardzo, Moniko! Niezmiernie!!!”
Jezus patrzył we rozpromieniony Miłością, a ja uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha!
Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Tańczylismy bardzo! Mój Jezus i ja… Rozpływalam się w Jego pocalunkach…