A JEŚLI JUŻ TAK JEST?!

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Patrzył we mnie płonący cały miłością. Zakochany do szaleństwa! Otulał mnie Sobą. Miłością! Patrzyłam w mojego Jezusa zakochana i zachwycona cała! Zakochana na zabój!!!
„A kochasz Ty Mnie?!” – spytał Jezus uśmiechając się do mnie cudownie.
„A jak myślisz, mój Jezu?” – odpowiedziałam pytaniem na pytanie i zaśmiałam się wesoło.
„Myślę że tak!”
„To czemu pytasz?”
„A, żeby rozmowę zacząć!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony bardzo.
„Aha! A kochasz Ty mnie?!” – spytalam przekornie.
„A jak myślisz?”
Zaśmialiśmy się oboje głośno, radośnie, perliscie!!! Jezus patrzył we mnie, a ja w Niego patrzyłam… Głaskalam Jego policzek… Cieszyliśmy się sobą nawzajem i naszą miłością!
„A nie możemy razem pomilczeć, mój Jezu?”
„Jasne że możemy, jedyna Moja!”
Patrzyliśmy więc w siebie nawzajem w milczeniu…
Jezus patrzył mi w oczy… A ja pomyślałam, że co wydaje mi się że już Go, Jezusa dogoniłam, poznałam, odkrylam, że już trochę Go znam to On znów chowa się przede mną. Ukrywa, zasłania, ucieka…! Oddala się. A robi to tylko dlatego, żebym Go szukała, odkrywala, poznawała. Coraz bardziej i bardziej. I więcej! Głębiej! Żebym jeszcze bardziej pragnęła mojego Jezusa! I od razu widać Kto tu jest Panem, a kto sługą. A może nie! Może nie widać! Bo Pan bardzo wywyższa Swą sługę!!! Bardzo wywyższa i rozpieszcza!!! Niezmiernie! Ogromnie!!! I Sam staje się wobec niej Sługą!
Niedawno przeczytałam takie zdanie: ‚Jezus nic nie ma, daje nam tylko Siebie’. Tak bardzo bym chciała jak On. Nie mieć niczego, tylko Jezusa… I tylko Jego dawać innym… Tak bardzo bym chciała!!! Bardzo!!!
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Czule i gorąco! Potem patrzył we mnie głęboko.
„A co jeśli już tak jest, Moniko?! A jeśli już masz tylko Mnie i tylko Mnie dajesz innym?!”
Patrzyłam w mojego ślicznego rozpromieniona Miłością i szczęśliwa cala! A Jezus patrzył we mnie jak w obrazek…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com