Byłam w ramionach Jezusa. W Jego objęciach obolała bardzo i bardzo zmęczona leżałam. Bez sił prawie. Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Patrzył we mnie głęboko… Miłość sama! Leżałam z zamkniętymi oczami. I gdy je otworzyłam… zobaczylam umiłowanego mojego… Stał cały w ranach, sińcach i krwi… Stał nagi. Pokorny i cichy. A wokół Niego szalał rozwrzeszczany bezimienny tłum!!!
„Głupi wariat!!! Gada niestworzone rzeczy i myśli, że Mu uwierzymy??!!! Nic z tego! Szalony!!! Niech zczeźnie!!!”
Wrzeszczal tlum. I zaczął rzucać w Jezusa kamieniami! Zerwałam się oniemiała z bólu i zaczęłam oslaniać Jezusa swoim ciałem…. Kamienie uderzały we mnie.
„Przestańcie!!! Czy nie widzicie, że ON jest niewinny?! Zobaczcie jaki stoi pokorny i cichy! On mówi prawdę! Mój Oblubieniec nie kłamie! Przestańcie!” – próbowałam przekrzyczeć tłum.
„Patrzcie! Obrończyni się znalazła!!! Uważaj ślicznotko, bo i ci się dostanie!!! A ty pewnie rodzina tego wariata??!! Podobna do Niego jesteś bardzo! Pewnie też wariatka!!!” – wrzeszczal rozwścieczony tłum.
„Wolę być podobną do Niego, do umiłowanego mojego Jezusa, niż do was!” – szepnęłam prawie bezgłośnie.
Tłum zniknął. Został tylko Jezus i ja.
Odwróciłam się do Jezusa przodem i stałam przed Nim ze spuszczoną głową…
„Jezu mój… ja bardzo pragnę być do Ciebie podobną, bardzo, bardzo, ale mi nie wychodzi…. Brak mi miłości, życzliwości, czułości dobroci…”
Jezus natychmiast podsunął Swoją dłoń pod mój podbródek i delikatnie ale stanowczo podniósł moją głowę do góry. Patrzył we mnie z wielką Miłością…
„Jesteś do Mnie podobną, Moniko!!!” – wyszeptał z ogniem.
„Nie wychodzi mi…” – szepnęłam patrząc Jezusowi w oczy.
„Jesteś do Mnie podobną, Moniko! I jesteś Moją rodziną. Mówiłem Ci, że jesteś Moją Matką. Że rodzisz Mnie w sercach ludzkich, pamiętasz?” – spytał Jezus z czułością niezwykłą.
„Tak, ale…”
„Jesteś Moją rodziną!” – wyszeptał Jezus z naciskiem i dumą.
I przytulił mnie mocno, mocno do Siebie… Wtulił w Siebie. Trwaliśmy w Miłosci i bliskości bez granic…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com