Site Overlay

Dzień: 22 lutego 2020

BEZ GRANIC!

Byłam w moim Jezusie. Zanurzona w Nim całkowicie… W Jego objęciach leżałam cała obolała i cierpiąca cała. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył we mnie poruszony niezmiernie i płonący cały. Leżałam bez sił. Bolało mnie całe ciało. Każdy mięsień, nerw, kosteczka. Z zamkniętymi oczami leżałam. Nie miałam siły żeby podnieść powieki. Mimo zamkniętych oczu, widziałam Umiłowanego mojego. Nie miałam też siły żeby otworzyć ust i coś powiedzieć. Ale moje serce szeptało:
„Mój Jezu… mój kochany… mój słodki Jezu…”
A SERCE Jezusa szeptało:
„Moniko… umiłowana Moja! Piękności Moja! Jedyna Moja!”
Tańczylismy bardzo! SERCE przy sercu. Z SERCA Jezusa wyszła Hostia i weszła do serca mego. Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i mnie całował… Całował całym Sobą! Całował moje obolałe i zmęczone ciało… Całował jak Oblubieniec całuje Swą Oblubienicę! I czynił z Sobą jedno. Trwaliśmy w przytuleniu i intymności bez granic… Bez granic!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com