CAŁA W JEZUSIE!

Wczoraj poszłam spać padnięta. Szybko zasnęłam…
Obudziłam się… Obudziłam się i od razu poczułam, że jestem w ramionach mojego Jezusa. Że leżę w Jego objęciach. Rozbudzałam się powoli… Bardzo powoli… Oczy miałam zamknięte. Leżałam… W pewnej chwili poczułam na policzku oddech, a potem delikatny i czuły pocałunek mego umiłowanego… Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha. Leżałam z zamkniętymi oczami i uśmiechałam się do Niego radośnie!
„Kocham Ciebie, Jezu!!!” – szepnęłam nie otwierając oczu.
„Wiem! Widziałem jak spałaś!” – usłyszalam ciepły i pełen miłości szept Jezusa.
„Jak spałam?!”
„Tak! Widziałem i słyszałem!”
„Jak spałam?!”
„Tak!!! Serce Twe biło dla Mnie i przez sen powtarzałaś ‚kocham Cię Jezu!'”
„Suuuuperrr!!! Nawet we śnie Ci o tym mówię!” – ucieszyłam się bardzo.
„Więcej! Nawet Twój sen mówi Mi że Mnie kochasz! Nawet Twój sen, Moniko!”
Otworzyłam oczy i zobaczyłam pochylone nade mną Oblicze Jezusa. Patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim! Jak w obrazek patrzył… Rozpromieniony cały!!! Cały był mój i cały był dla mnie!!! I ja patrzyłam w mojego Jezusa z miłością i uwielbieniem i entuzjazmem! Cała byłam Jego i dla Niego cała!!! I cała w Nim zanurzona… Zatopiona w Jezusie! Otulona, napełniona, wypełniona… Przepełniona Jezusem! Cała w Jezusie!