CZAS JEZUSA W MOIM ŻYCIU

Byłam w moim Jezusie… Zanurzona w Nim cała! Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. A ja tuliłam Go do serca mego. Jezus leżał w moich ramionach i patrzył we mnie… Taki piękny i taki we mnie zakochany! Oddany mi całkowicie! Cały był mój, cały był Miłością i cały był dla! I ja patrzyłam w mojego ślicznego z miłością i oddaniem. Cała byłam Jego i dla Niego cała!
„Jak dajesz mi się poznawać, mój Jezu!!! Jak pozwalasz mi się odkrywać!!! Coraz bardziej i bardziej…!” – szepnęłam zachwycona cała.
„Poznając Mnie, poznajesz i odkrywasz samą siebie, Moniko! A odkrywając siebie, poznajesz i odkrywasz Mnie!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
„Tak! Odkrywam jaką jestem… I… jaką nie jestem…”
„I jaką możesz być! Przecież stworzyłem Ciebie na Mój Obraz i Podobieństwo!” – szeptał Jezus z ogniem.
Dotknęłam dłonią policzek Jezusa i głaskalam go z czułością…
„Jakbym wcześniej zaczęła Ciebie poznawać, odkrywać… Jakbym zaczęła wcześniej… może byłabym teraz inną, lepszą… Może byłabym teraz bliżej Ciebie… Gdyby wcześniej… A może nie? Może jest dobrze, tak jak jest? Na wszystko jest swój czas… Wszystko dzieje się w swoim czasie… ”
„W Moim czasie! Wszystko dzieje się w Moim czasie! Bo to jest Mój czas! Mój czas w Twoim życiu, kochana Moja!” – Jezus promieniał cały dumą i zachwytem wielkim.
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!!!
„Czas Jezusa w moim życiu!!! Jakie to piękne! Niesamowite! Fascynują…!!!”
Urwałam nagle!
Naszła mnie myśl… Myśl, która w pierwszej chwili wydała mi się bluźnierstwem… Ale bluźnierstwem być nie mogła! Jezus sam przed chwilą to powiedział.
„To… to ja mogę… mogę być… jak Ty??!!”
Patrzyłam w mojego Jezusa głęboko…
Jezus patrzył we mnie z wielką Miłością i czułością wielką…
„Stworzyłem Ciebie na Mój Obraz i Podobieństwo. Więc możesz!”
„Niesamowite…”
Jezus patrzył we mnie i ja w Niego patrzyłam… Trwaliśmy w Miłosci i bliskości i zachwyceniu wzajemnym… Mój Jezus i ja.

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com