W OCZEKIWANIU I GOTOWOŚCI

Byłam w moim Jezusie! Zanurzona w Nim cała! W Jego objęciach leżałam tańcząca bardzo i bardzo zmęczona leżałam. Bez sił prawie. Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył tylko we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim… I ja w Niego patrzyłam… W mojego Jezusa patrzyłam…
„Wczoraj moje Duchowe Dziecko powiedziało, że ‚dzisiaj jest piątek i trzeba odprawić Drogę Krzyżową. Byłam bardzo zmęczona i obolała… Nie miałam sił… I tak odpowiedzialam mojemu Duchowemu Dziecku. Powiedziałam też, że Drogą Krzyżową ja idę z Tobą codziennie, każdego dnia. 24 godziny na dobę. Dzień i noc!”-szepnęłam wpatrzona w Jezusa z ogniem.
„Słyszałem. Dobrze powiedziałaś, Moniko!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
„Inna sprawa, że Droga Krzyżowa z Tobą jest piękna i słodka!” – szepnęłam z mocą.
„Nie tłumacz Mi się, kochana Moja!”
„Ale ja nie mam zamiaru Ci się tłumaczyć! Chcę, żebyś wiedział! Po prostu!”
„Wiem, Moja jedyna! Wiem!” – Jezus promieniał cały miłością i oddaniem.
Wtuliłam się jeszcze bardziej w mojego ślicznego Jezusa… I leżałam tańcząca bardzo. A moje serce szeptało:
„Bywają takie chwile, kiedy jestem wyczerpana fizycznie i psychicznie. Wykończona. Chciaałbym wtedy, żebyś już po mnie przyszedł. I zabrał do Siebie. Na rączki! Jednak kiedy to zmęczenie i ból stają się troszkę mniejsze, chcę żyć. Żyć na Twoją chwałę! Ale te chwile wyczerpania i słabości sprawiają, że żyję, że staram się żyć w oczekiwaniu i gotowości. Na Twoje przyjście!
O tym wczoraj chciałam powiedzieć mojej Duchowej Córeczce, ale nie miałam siły… Chciałam jeszcze powiedzieć, że od czasu gdy wstąpiłeś do Nieba, do TATY, żyjemy w czasach ostatecznych. I każdego dnia, mniej lub bardziej doświadczamy swego rodzaju końca świata. A Ty mówisz do wierzących w Ciebie: ‚Ale wy podnieście głowy i nabierzcie Ducha. Zbliża się bowiem wasze odkupienie!’ I ja staram się właśnie tak żyć! Z podniesioną głową i w mocy Ducha oczekiwać mego odkupienia!”
Jezus patrzył we mnie głęboko… Potem zbliżył Swoją twarz do serca mego i złożył na nim gorący i słodki pocałunek.
„Mówiłem Ci już, Moniko, że uwielbiam Twoje serce?!”
„Wiele razy!”
„Więc mówię po raz kolejny!”
„Mówiłam Ci już, mój Jezu, że moje serce należy do Ciebie?!”
„Wiele razy!”
„Więc mówię po raz kolejny!”
Jezus znów zbliżył Swoją twarz do serca mego. I obsypywał je pocałunkami… Obsypywał pocałunkami moje serce!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com