GŁOŚNA SOBOTA

Byłam w moim Jezusie! Zanurzona w Nim cała… Jezus trzymał mnie w objęciach i tulił do SERCA Swego! W Jego ramionach obolała bardzo i bardzo zmęczona leżałam. Bez sił prawie. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie… Miłość sama! Patrzyłam w mojego ślicznego z miłością.
„Dzisiaj zstąpilem do Otchłani, do Szeolu. I wydobyłem, wyprowadzilem stamtąd wszystkich, którzy oczekiwali na Zmartwychwstanie! Czekali wiele wieków! Adama i Ewę, patriarchów, królów, sędziów, wodzów, proroków! Ludzi Starego Testamentu. Wiele wieków na spełnienie się Obietnicy i… ”
„I dzięki Tobie się doczekali!!!” – wyrwało mi się z głębi serca.
„Tak! Żebyś Ty, Moniko, widziała jak oni się cieszyli!!! Tańczyli! Śpiewali! Skakali z radości!!! Jak oni się cieszyli!!!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!
„Więc ta sobota wcale nie była cicha!”
„Cicha??!!! – zaśmiał się Jezus perliscie – Skąd!!! Wręcz przeciwnie! To była głośna sobota!!!”
Zaśmiałam się radośnie!!! A Jezus patrzył we mnie rozpromieniony Miłością i zachwytem!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com