UCZĘ JEZUSA POKORY…

Leżałam w objęciach Jezusa obolała bardzo i bardzo zmęczona. Chciało mi się pić…
„Daj mi pić, mój Jezu… proszę…” – szepnęłam z trudem.
Jezus natychmiast przyłożył moje usta do Rany SERCOWEJ i dawał mi pić. I piłam Napój Życia i Miłości… A Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i wyszeptał z ogniem:
„Zapomniałaś, Moniko, że masz Mnie nie prosic? Tylko mówić, że chcesz pić?! Zapomniałaś?!”
„Nie. Pamiętam, ale nie mogę Cię nie prosić… Szczególnie o Coś tak cennego… Nie można Cię nie prosić!” – szepnęłam i piłam dalej.
„Masz Mnie nie prosić, Moniko! Tylko Mi kazać!” – wyszeptał Jezus stanowczo, wręcz ostro. Słowa te bardzo raniły moje serce… Przestałam pić, podniosłam głowę i wyszeptałam Jezusowi wprost do ucha:
„Będzie to bardzo bolesne i trudne dla mnie, ale nie będę Cię prosić, skoro Sobie tego życzysz! Skoro mi każesz! Ale i ja Tobie każę! Nie proś mnie więcej, ale Mi rozkazuj!”
Widziałam, że te słowa bardzo zraniły, zabolały Umiłowanego mojego. Podobnie jak mnie zraniły i zabolały Jego słowa.
Pomyślałam, że teraz Jezus wie jak ja się czuję. I postawiłam Go pod włos.
Jednak z tym że zabronił mi Siebie prosić, nie mogłam się pogodzić. To było dla mnie nie do przyjęcia…
„Będę Go błagać, żeby pozwolił mi prosić! Tak!!! Będę błagać!” – pomyślałam.
Od razu zeskoczylam z kolan Jezusa i runęłam do Jego nóg!!!
„Błagam, pozwól mi Cię prosić!!! Błagam! Pozwól mi prosić! Pozwól mi!!! Błagam… Błagam… błagam Cię, mój Jezu kochany! Błagam!!!”
Umilkłam. Podniosłam szybko głowę do góry… Jezusa nie było… Spojrzałam niżej… I oniemiałam! Zaniemówiłam!!! Jezus leżał przede mną i błagał, żebym pozwolila Mu prosić… Wstałam szybko i wyciągnęłam rękę do Jezusa.
„Wstań! Proszę… Wstań!”
Jezus chwycił moją dłoń i wstał.
Stał przede mną poważny i uroczysty wielce.
„Pozwól Mi Cię prosić, Moniko!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
„Pozwól mi Cię prosić, mój Jezu kochany!”- szepnęłam z mocą.
Uszczęśliwiona położyłam głowę na SERCU umiłowanym… Jezus wziąl mnie na ręce i przytulił mocno do Siebie.
„Dzisiaj to Ty, Moja jedyna, uczysz Mnie pokory!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha. A On patrzył we mnie z czułością i zachwytem wielkim….

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com