TAŃCZĄC…

Tańczylismy bardzo! Mój Jezus i ja! Tańczylismy w Światłości wielkiej, bardzo ciepłej i cichej i przyjaznej bardzo! Tańczylismy. Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i w tańcu prowadził! Tańczylismy lekko i zwiewnie. Po całej Światłości! Nagle opadłam z sił… Jezus chwycił mnie i wziął na ręce… I przytulił mocno do Siebie, do SERCA przytulił.
„Zmęczo…” – szepnęłam z trudem i uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha.
„Odpocznij najmilsza! Odpocznij…” – wyszeptał Jezus z troską i ogniem zarazem.
Uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie.
„Tańczmy mój Jezu kochany! Tańczmy, proszę…!”
Jezus rozpromienil się bardzo nade mną! Rozświetlił się cały miłością! Nakarmil mnie Swoim Ciałem. A potem tańczył trzymając mnie na rękach! Tańczył w Światłości… Tańczył… A ja razem z Nim! SERCE przy sercu… W intymności i bliskości bez granic!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com