MIŁOŚĆ NIGDY NIE PADA!

Byłam w moim Jezusie… Zanurzona w Nim cała! W Jego objęciach tańcząca bardzo i bardzo zmęczona leżałam. Bez sił prawie… Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie zakochany i poruszony niezmiernie. Cały był Miłością i cały był dla mnie. Patrzyłam w mojego Jezusa zmęczona bardzo.
„Opowiedz mi proszę o Sobie, mój Jezu…”- szepnęłam z trudem wielkim i uśmiechnęłam się do Niego od ucha do ucha.
„Uwielbiam Twój uśmiech, Moniko!” – wyszeptał Jezus poruszony wielce.
„Ale nie mów mi proszę o moim uśmiechu, mój kochany. Ale o Sobie… proszę!” – szepnęłam ciągle się uśmiechając.
„Ja Jestem Pasterzem!” – wyszeptał Jezus z ogniem dłonią głaszcząc z czułością mój policzek.
„Dobrym Pasterzem! Pasterzem o cudnym uśmiechu i z pięcioma Ranami na Ciele! Te Rany to z miłości do Swych owiec… Życie za nie dałeś! Dajesz na każdej Eucharystii! Dajesz… Kładziesz Swe życie za owce! Kiedyś czytałam Hymn o Miłosci, św Pawła. I zamiast: ‚Miłość nigdy nie ustaje’, przetłumaczone było, że ‚Miłość nigdy nie pada’. Bardzo mnie uderzyło i poruszyło to tłumaczenie! Miłość nigdy nie pada! Twoja Miłość nigdy nie pada… Ale sama się kładzie za Swoje dzieci… Za owce!”-szepnęło moje serce.
Jezus patrzył we mnie płonący…
” Znasz Mnie, Moniko! Znasz mój głos, Moja jedyna! I idziesz za Mną!”-wyszeptał z ogniem miłości.
„Znam Ciebie, Jezu i znam Twój głos! Za innym głosem nie pójdę!”-szepnęło znowu moje serce.
Leżałam w ramionach Jezusa zmęczona i uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha. A Jezus patrzył we mnie jak w obrazek… Z uwielbieniem patrzył…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com