BARDZO…

Tańczylismy bardzo!!! Bardzo! Leżałam w ramionach Jezusa obolała… Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Pochylał się nade mną z tkliwością i całował moje obolałe i zmęczone ciało. Obsypywał pocałunkami… Cierpiąca byłam bardzo. Bolało mnie całe ciało. Każdy mięsień, nerw, kosteczka. A najbardziej bolało mnie serce… Ale jednocześnie szeptało radośnie:
„Wszystko boli. Żyję w nieustannej burzy. Już o niej nie mówię, nie piszę. Żyję w niej po prostu! Serce boli… A zarazem jest pełne werwy i radości życia! Pełne zapalu i entuzjazmu!!! Tak, że kiedy ktoś się pyta co u mnie, mogę powiedzieć że u mnie ok, że u mnie dobrze! I mówię tak. A moje serce tańczy z radością dla Ciebie, Jezu mój kochany!”
Jezus obsypywał mnie pocałunkami… A Jego SERCE szeptało z czułością:
„Uwielbiam Ciebie, Moniko!!! Uwielbiam! Uwielbiam Cię, Moja jedyna!!!”
Tańczylismy bardzo w intymności i bliskości…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com