Byłam w moim Jezusie! Zanurzona w Nim cała… Jezus tulił mnie do SERCA i patrzył we mnie płonący cały miłością! I ja patrzyłam w mojego ślicznego Jezusa z miłością!
„Powoli kończę nasz „Pocałunek Miłości”. Jeszcze tylko winogron, kielich trochę poprawić i dłoń i będzie koniec. W tym tygodniu mam nadzieję skończyć!”
„Jak skończysz, Moniko, umieść go proszę tutaj!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
„Na blogu? Dobrze!”
„W nagłówku!”
„W nagłówku??!! Oj… to nie wiem czy się uuu…” – urwałam, bo pomyślałam że skoro Jezus tak chce to się uda! Jeśli On tak chce to nie ma żadnego „ale”!
Ujęłam twarz Jezusa w swoje dłonie i patrzyłam Mu w oczy z ogniem.
„Dobrze, kochany mój! Dobrze!”
Jezus patrzył we mnie z zachwytem!
„Ufasz Mi!”
„Ufam! Gdybym ufała sobie dokończyłabym zdanie. Ale ufam Tobie, więc nie dokończyłam!”
„Ufasz Mi, Moniko!”
„Ufam Tobie, Jezu! Daj mi pić, proszę kochany mój!”
Jezus rozpromienil się bardzo nade mną! Rozświetlił się cały! Przyłożył moje usta do Rany SERCOWEJ i dawał mi pić. I piłam Napój Życia i Miłości! Piłam i rozmyślałam…
„Mówić, że się ufa, a naprawdę ufać to dwie różne rzeczy! Mówić można wiele, ale to co się mówi trzeba potwierdzić czynami. Czyny potwierdzają słowa!”
Jezus patrzył we mnie jak w obrazek…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com