PISKLĘ

Byłam w moim Jezusie. Zanurzona w Nim cała! W Jego objęciach tańcząca leżałam. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością niesamowitą i patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem! Patrzyłam w oczy Jezusowi uśmiechnięta od ucha do ucha i rozmyślałam…
Wczoraj przed południem wyszłam na podwórko, pojeździć na wózku elektrycznym. Od razu skierowałam się do „mojego” gołąbka. Zobaczyć co u niego słychać. Podjechałam pod świerk i zaczęłam go obserwować. Co prawda niewiele widziałam przez gałęzie, ale to co trzeba zobaczylam 😉😄 Gołębica siedziała dumna i piękna! Ale obok niej w gniazdku zobaczyłam COŚ jeszcze. Coś małego i czarnego… Taka kulka puchata. Patrzyłam co to takiego… W pewnej chwili kulka się poruszyła i przez sekundę mignął mi przed oczami czarny dziobek, który szybko się znalazł w dziobie gołębicy!
-Pisklak!!! – pomyślałam i aż podskoczyłam z radości.
Rzeczywiście! W gniazdku gołębicy wykluło się pisklę! A ja trafiłam akurat na jego karmienie!!! Cała główka pisklęcia znajdowala się w dziobie mamy. A ona je karmiła. Po chwili karmienie dobiegło końca i mogłam zobaczyć główkę pisklęcia! Była ciemna, prawie czarna. Dziób duży, wydawać by się mogło, że za duży dla takiego malucha. I bystre, czarne oczko. Pisklę było małe i nieporadne. I patrząc obiektywnie nie było za ładne. Ale było urocze! A gołębica – mama patrzyła na nie z dumą!!!
Uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie!
„Pierwszy raz w życiu widziałam pisklę gołębia!!!” – szepnęłam z zachwytem.
Jezus patrzył we mnie rozpromieniony cały!!!
„Ty Moniko też jesteś takim moim pisklęciem…!” – wyszeptał z ogniem.
Zaśmiałam się radośnie!
„Małym, nieporadnym i brzy…!”
Jezus przerwał mi gwałtownie!
„Najpiękniejszym w kosmosie! Z którego jestem baaardzo dumny!”
Zaśmiałam się perliscie uszczęśliwiona cała!!! Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie jak w obrazek…


Zdjęcie z internetu bo bałam się, że gołębica spłoszy. Widziałam podobne 😊

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com