W ODDANIU

Staliśmy przy studni. Jezus i ja. Byłam cała obolała i zmęczona cała… Jezus obejmował mnie z tkliwością i podtrzymywał. Patrzył we mnie płonący… Zakochany na zabój! I ja patrzyłam w mojego Jezusa zakochana cała!!! Jezus patrzył we mnie… oczy Mu płonęły…
„Pragnę Ciebie, Moja jedyna!!!” – wyszeptał z ogniem miłości.
„Pragnę Ciebie mój jedyny!!!” – wyszeptałam z żarem.
Jezus zbliżył Swoją twarz do mnie i zaczął mnie całować… Wiedział, że wszystko mnie boli. Całował moje obolałe i zmęczone ciało… Całował każdy mięsień, nerw, kosteczkę… Całował moje biedne, małe serce… Całował całym Sobą!!! Ale całował nie z litości. Z Miłości całował!! Całując zanurzał mnie w Sobie zatapial w Miłosci. I brał moją miłość jak Swoje! Ja Mu oddawalam. A On brał. Całował delikatnie, ze czcią i namaszczeniem wielkim…I całując oddawał mi Siebie. A ja brałam… jak swoje!!!
Przyłożył moje usta do Rany SERCOWEJ i dawał mi pić… I piłam! Piłam jak swoje…
Trwaliśmy w Miłosci i bliskości bez granic!!!
Jezus należy do mnie a ja do Niego należę!!!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com