Byłam w moim Jezusie… Zanurzona w Nim cała! W Jego objęciach obolała bardzo i bardzo zmęczona leżałam. Bez sił prawie. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie zakochany i poruszony cały… I ja tylko w Niego patrzyłam! W mojego ślicznego Jezusa! A nasze serca rozmawiały:
„Wiesz mój Jezu? Wczoraj po przyjęciu Komunii św., naszła mnie taka myśl: ‚Zanim wziąłeś mnie jako narzędzie, żeby zmieniać serca innych ludzi, najpierw zmieniłeś serce moje! Zmieniłeś moje serce! Wyzwoliłeś je z lęków, zmor z dzieciństwa. Z kompleksów poczucia niższości, poczucia bycia gorszą, niepotrzebną, nic nie wartą i brzydką! Zmieniłeś moje serce, aby potem przez nie zmieniać serca innych ludzi!”
„Musiałaś Mi pozwolic je zmienić, Moja kochana Moniko!”
„Musiałam pozwolić?”
„Ja niczego nie robię na siłę!”
„Głupia bym była, gdybym Ci, Jezu mój, nie pozwoliła! Bardzo głupia!”
Jezus uśmiechnął się do mnie z czułością…
„Dziękuję Ci Jezu mój, że należę do Ciebie! Że jestem cała Twoja i cała dla Ciebie! Że jestem cała w Twoich rękach! Dziękuję Ci mój Jezu!” – szepnęłam z trudem.
Jezus patrzył we mnie płonący cały!!!
„Moniko, Moja jedyna! że należę do Ciebie! Że jestem cały Twój i cały dla Ciebie! Że jestem cały w Twoich rękach! Dziękuję Ci bardzo!!!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Patrzyłam w mojego Jezusa z uwielbieniem… A On nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego! Tańczylismy bardzo w intymności wielkiej…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com