Site Overlay

CAŁUJE…

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Jezus cały był miłością i czułością niezwykłą. Cały był mój i cały był dla mnie! Wtuliłam się w Jezusa całkowicie…
„Zmęczona jestem… bardzo!” – szepnęłam z trudem.
„Tańcem…?” – spytał Jezus, ale pytanie brzmiało raczej jak stwierdzenie faktu.
„Taaak!”
„Nic dziwnego, Moniko! Tańczysz bardzo!” – wyszeptał Jezus płonący i poruszony cały.
„Tak!”
„Bardzo, bardzo, bardzo tańczysz!” – wyszeptał Jezus z ogniem wielkim.
Popatrzyłam w mojego ślicznego z czułością. I pomyślałam że moje cierpienia w porównaniu z Jego cierpieniami są niczym. Pikuś po prostu Ale jednak zmęczona jestem.
Jezus który znał moje myśli, spojrzał we mnie z czułością i wyszeptał:
„Nie porównuj tak tego, kochana Moja!”
„Masz rację mój Jezu! Nie powinnam tak… Przepra…!”
Jezus nie pozwolił mi dokończyć! Zamknął mi usta pocałunkiem… Czułym, słodkim i gorącym pocałunkiem!
„Nie przepraszaj, Moniko. Nie masz za co. Moje cierpienia są wielkie i Twoje też są wielkie!”
Spojrzałam w oczy Jezusowi głęboko… poruszona cała!
„Masz rację, kochany mój! Ale proszę, nie mówmy już o tym! Usmiechnij się do Swojej jedynej! Usmiechnij się do Swej księżniczki!!! Ona uwielbia Twój uśmiech!!!” – szepnęłam. I choć z trudem, ale uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie!!! Rozświetlił się cały nade mną!!!
„Uwielbiam Twój uśmiech, Moniko! Szczególnie taki! Uśmiech w cierpieniu!”
Jezus patrzył we mnie głęboko… Poruszony cały miłością i zachwytem!
„Uwielbiam Ciebie, Jezu mój! Uwielbiam Ciebie!” – szeptało moje serce.
Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. A potem całował moje obolałe i zmęczone ciało… Całował całym Sobą… Całował ze czcią i namaszczeniem wielkim… Całował jak Oblubieniec całuje Swą Oblubienice. Czule i słodko i gorąco…

Wciąż całuje…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com