Leżałam w ramionach Jezusa… Tańczyliśmy bardzo!!! SERCE przy sercu, twarz przy twarzy, policzek przy policzku… Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył we mnie jak w obrazek…
„Kilka dni temu zmarł mój Duchowy Syn… Gdy się dowiedzialam o Jego śmierci to z jednej strony poczułam smutek, a z drugiej wielką radość! Smutek, że już Go na ziemi nie zobaczę, a radość, bo wiem, że jest już u Ciebie na rączkach! Wiem, że jest! To był… to jest, bo żyje, żyje w Tobie, święty Człowiek!”
Jezus przytaknął z cudnym uśmiechem!
„Kardynał Zenon… Zenuś! Lubię zdrabniać imiona moich Dzieci, więc i Jego zdrabniam… Pamiętasz w jaki sposób stał się moim Duchowym Synem, prawda?” – spytałam uśmiechając się do Jezusa promiennie.
„Pamiętam! Przypomnij Mi, Moniko!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Uśmiechnęłam się do Niego radośnie!
„Po abdykacji Papieża Benedykta, zebrało się konklawe, żeby wybrać nowego Papieża. W internecie zorganizowano wtedy akcję ‚adoptuj kardynała!’ Wzięłam w niej udział… Było losowanie. I ja wylosowałam kardynała Zenona!!! Bardzo się ucieszyłam, że wylosowałam akurat Jego!!! Od tamtej pory modliłam się za Niego, tańczyłam… Chciałabym, żeby wiedział, że ma duchową mamę, która jest z Niego dumna!!!”
„Teraz wie!” – wyszeptał Jezus poruszony bardzo.
„Tak… teraz już wie!”
„Wie, że ma duchową Mamę, która bardzo go kocha! I jest szczęśliwy baaardzo!!!” – wyszeptał Jezus płonący cały.
„Taaa…” – urwałam bo zaniemówiłam…
Patrzyłam w oczy Jezusowi głęboko… I zobaczylam w nich… mojego Syna! Zenusia… Rozpromieniony był niezmiernie… Uśmiechnął się do mnie i mnie pobłogosławił… a ja ujęłam Jego dłoń i ucałowałam serdecznie… I znikł.
Znów patrzyłam w mojego Jezusa…
„Do tej pory Ty się opiekowałaś Nim, teraz On się będzie Tobą opiekował. Razem z Twoimi wilkami!” – wyszeptał Jezus promiennie.
„Dziękuję! A możesz Go poprosić, żeby opiekował się także Swoim Duchowym Rodzeństwem?!” – szepnęłam szybko.
„To oczywiste!”
„Dla mnie oczywiste!!!” – szepnęłam z mocą.
„Dla Niego tym bardziej!” – wyszeptał Jezus z ogniem i rozpromieniony cały.
Uśmiechnęłam się do Jezusa uszczęśliwiona!!! Tańczyliśmy bardzo w intymności i bliskości bez granic! Mój Jezus i ja!

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com