Site Overlay

Dzień: 4 sierpnia 2020

SKUPIĆ SIĘ NA JEZUSIE

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego… Patrzył tylko we mnie. I ja tylko w mojego Jezusa patrzyłam…
„Baaaardzo mi pomogły Twoje słowa, mój Jezu… I poprzez rozmowę z moją Córeczką… I Synkiem… (I gdy piszę tę notkę bardzo mi pomaga… Nie spodziewałam się… Koi ból mego serca…). Bardzo Wam dziękuję, mój Jezu…!!! Choć jeszcze boli, odczuwam pustkę, żal i tęsknotę. To jednak jest mi troszeńkę lżej. Mniej przygniata moje serce. I oskarżenia oddaliły się, gdzieś uciekły. Jeszcze pewnie wrócą, nie raz. Ale gdy wrócą, będę już wiedziała co z nimi zrobić!”- szepnęłam z mocą. Zamilkłam i spojrzałam w oczy Jezusowi…
„I wiesz? Cieszę się że moja Mama jest u Ciebie na rączkach! Bardzo się cieszę! A wiem, że jest u Ciebie na rączkach, bo Jej to ‚załatwiłam’! Zyskałam dla Niej odpust Porciumkuli!”
I uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie!!! Od ucha do ucha!!! A On rozpromienił się bardzo nade mną!!! Rozświetlił się cały…! I patrzył we mnie bardzo piękny!
Wyciągnęłam rękę i dotknęłam policzek Jezusa i głaskałam go z czułością…
„Wiesz, Jezu Ty i wczoraj moja Córeczka również radziliście mi, żebym pomyślała teraz też o sobie. W pierwszej chwili myślałam, że to dobra rada. Teraz myślę, że nie za bardzo. Nie będę skupiała się na sobie, ale na Tobie! Nie będę patrzyła na siebie, ale będę wpatrywala się w Ciebie! Nie będę myślała o sobie, ale o Tobie! Bo tylko myśląc o Tobie, we właściwy sposób będę mogła myśleć o sobie!”
Jezus patrzył we mnie jak w obrazek… poruszony bardzo…
„Kocham Cię mój Jezu…”- szepnęłam z mocą.
Kocham Cię, Moniko… Nawet nie wiesz jak bardzo!!!”- wyszeptał Jezus z ogniem. I położył głowę na sercu moim… Objęłam Go cala… Z miłością! I pomyślałam, że kocha mnie tak bardzo, że gotów był zapomnieć o Sobie, żeby tylko mi ulżyć…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com