Site Overlay

DUCHOWA RODZINA

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego.
„Wiesz mój Jezu? Serce jeszcze mnie boli, ale już ze mną jest lepiej! Dużo lepiej! Nie ciąży mi już to wszystko, nie przygniata. Bardzo pomaga mi moja Duchowa rodzina!”
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko… Poważny i uroczysty wielce.
„Rodzina Duchowa ma silniejsze więzy niż rodzina z ciała! Rodzina z DUCHA więcej znaczy niż rodzina z krwi!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
A ja pomyślałam, że rodzina z ciała jest też moją rodziną Duchową, np mój tata jest też moim Duchowym Synem. Tak samo siostra i brat. Jezus mówił dalej:
„Przez cierpienie i modlitwę rodzisz ich dla Mnie, Moniko! Rodzisz ich do Życia! Do Życia wiecznego. Rodzisz Ich dla Mnie i rodzisz Mnie w Nich!”
Patrzyłam w mojego Jezusa z miłością i zachwyem…
„To wielki zaszczyt i odpowiedzialność wielka!” – szepnęłam z mocą. Umilklam, a po chwili szepnęłam znowu:
„Moje Dzieci nazywają mnie duchową mamą. Ale wiem, że wszyscy mamy inną, najlepszą MAMĘ! Twoją Mamę, Maryję! Ona jest naszą Mamą. A my wszyscy Jej dziećmi jesteśmy!”
Jezus patrzył we mnie rozpromieniony miłością i uśmiechnięty od ucha do ucha!
„Piękną masz Rodzinę, Moniko!”
„Piękną, bo Twoją!” – szepnęłam rozpromieniona cała.
Uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie! Od ucha do ucha! A On uśmiechał się do mnie… Cudownie!

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com