Site Overlay

Dzień: 9 sierpnia 2020

TO O CO PROSIŁAM…

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Patrzyliśmy w siebie nawzajem z miłością, zachwytem i ufnością…
„Wiesz… – zaczęłam nieśmiało – mój Duchowy Syn zaczyna się uśmiechać, żartować i jest spokojniejszy. Mniej nerwowy. Cieszę się bardzo!!! Bardzo potrzebował odpoczynku. Wszyscy potrzebowaliśmy…”
Jezus przytaknął z cudnym uśmiechem. Ten uśmiech mnie baaardzo osmielił. I szepnęłam:
„Więc to o co Ciebie tylko raz poprosilam i Ty od razu to spełniłeś było nie tylko zgodne z Twoją Wolą, ale i dobre dla nas wszystkich…”
Jezus patrzył we mnie głęboko, z ogniem miłości…
„Tak, Moniko, to o co Mnie tylko raz poprosiłaś było zgodne z Moją Wolą, ale i dobre dla Was wszystkich. Dlatego też od razu to spełniłem! Wola Moja zawsze jest dobra, mimo, że często wiedzie przez cierpienie, ból, pustkę, tęsknotę i łzy. Wola Moja jest zawsze dobra!”
„Kiedy Cię o to raz poprosilam i Ty od razu to spełniłeś, napadły mnie myśli, że jak mogłam Cię o to w ogóle poprosić!!! Jak śmiałam??!! Że głupia jestem, że Cię o to poprosilam!!! Że zła, egoistyczna!!! Że jestem wyrodna córka i Matka w jednym!!! A teraz… widzę, że nie…! Więcej! Nie tylko, że nie, ale, że jest całkiem odwrotnie niż wtedy myślałam!”
Jezus patrzył we mnie z tkliwością bezbrzeżną…
„Moniko… Zły przeinacza, odwraca, zniekształca, wykrzywia. Zło nazywa dobrem a dobro złem! Kłamie, po prostu!” – wyszeptał bardzo poważnie, z naciskiem.
„I wiesz? Teraz widzę, że jestem bardzo odważna, że Cię o to poprosilam! Prosząc o to, wyszłam jakby sama z siebie… Zaczęłam myśleć, dalej, niż tylko o tym co ludzkie… Jestem odważna, że Cię o to poprosilam!” – szepnęłam prawie bezgłośnie.
„Cieszę się, że w końcu to widzisz, Moniko!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
„Widzę to tylko gdy patrzę na siebie Twoimi oczami, gdy patrzę na siebie swoimi, to nie widzę tego…”
„Patrz więc na Siebie Moimi oczami, Moniko!”
„Pomóż mi proszę…!” – szepnęłam z mocą. Umilklam… Spojrzałam w oczy Jezusowi…
„Wszyscy będą szczęsliwi… A moja Córeczka…”
„Najszczęśliwsza!!!” – dokonczyl Jezus z cudnym uśmiechem.
Rzuciłam Mu się na szyję, uradowana baaardzo!!! A Jezus mnie objął z miłością i przytulił mocno do Siebie… Wciąż mnie tuli!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com