Site Overlay

Dzień: 10 sierpnia 2020

PRAGNIENIA I POCALUNKI

Obudziłam się… Obudziłam się i od razu wiedziałam, że jestem w objęciach mojego umiłowanego. Jezusa… Otulała mnie Jego Obecność… Otulała i wypełniała… Jego miłość, dobroć i czułość… Leżałam z zamkniętymi oczami i uśmiechałam się do Jezusa od ucha do ucha…
„Kocham Cię mój Jezu! Kocham Cię!!!” – szeptało moje serce.
Leżałam z zamkniętymi oczami… W ciszy, która nagle przestała mi przeszkadzać. Już nie dzwoniła w uszach i nie raniła już serca… Przeciwnie. Była dla mnie ukojeniem i odpoczywałam w niej. W pewnej chwili poczułam ciepły oddech na moim policzku… A potem dotyk delikatny niczym mgiełka… A potem pocałunek… Delikatny, czuły i słodki. Pocałunek Oblubieńca… Uśmiechnęłam się do Niego jeszcze bardziej… Leżałam z zamkniętymi oczami. A On, umilowany mój Jezus zaczął całować moją twarz… Czule i słodko… Całował moje czoło, powieki, nos, policzki, usta, brodę… Całował moje serce obolale i ciało. Całował mnie mój umilowany… A ja bardzo potrzebowałam Jego pocałunków i bardzo pragnęłam… Tak bardzo, że potrzeba i pragnienie łączyly się w jedno… Jezus całował… A całując karmił mnie Sobą i łączył z Sobą. Zanurzał w Sobie. Tak bardzo, że nie wiedziałam czy jeszcze żyję, czy już umarlam. Ale nie miało to dla mnie znaczenia. Byleby tylko być z Nim!!! Byleby tylko być z Jezusem! Być Jego i dla Niego! Całkowicie! Bez reszty!
Otworzyłam oczy. Jezus pochylał się nade mną z czułością i ogniem.
„Pragnę Cię, Moniko!” – wyszeptał płonący cały.
„Bierz mnie! Bierz i rób ze mną co chcesz!”
I znów tonęłam w pocalunkach Oblubieńca… Czułych, słodkich i gorących.

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com