Site Overlay

Dzień: 29 sierpnia 2020

JEDNOCZEŚNIE!

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem. A potem staliśmy przy studni, zapatrzeni w siebie nawzajem i zakochani w sobie nawzajem na zabój… Jezus ujął moją twarz w Swe dłonie i patrzył we mnie głęboko. Płonący cały!
„Tak mi przy Tobie, mój Jezu kochany mi dobrze… i słodko i lekko i błogo… i miło…” – szepnęłam patrząc Jezusowi w oczy z uwielbieniem.
„Tak Oblubienicy przy Oblubieńcu swoim być powinno!” – wyszeptał Jezus z ogniem. Rozpromieniony był niezmiernie…
„I jest…!” – szepnęłam onieśmielona, ale uszczęśliwiona niezmiernie.
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i zaczął mnie całować… Obsypywać pocałunkami! Czułymi, słodkimi i gorącymi. Jednocześnie dłonią dotykał i pieścił moje serce…
„Chcę, pragnę zatańczyć z Tobą, mój Jezu!” – szepnęłam z mocą.
„A Ja pragnę Ciebie całować i pieścić, Moniko!”
„A nie możesz całować, pieścić i tańczyć ze mną jednocześnie?!” – spytałam zdziwiona.
Jezus przerwał pocałunki i patrzył we mnie głęboko.
„Uważasz, że mogę, kochana Moja?!” – teraz Jezus się zdziwił, a przynajmniej tak wyglądało.
„Tak!!! Uważam, że możesz, mój śliczny! TY wszystko możesz! Dla Ciebie nie ma nic niemożliwego!!!” – szepnęłam z przekonaniem.
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie!!! Rozświetlił się cały nade mną. Objął mnie z czułością i zaczęliśmy tańczyć!!! Tańczyliśmy, a mój Jezus całował mnie słodko i gorąco i czule i pieścił moje serce! Jednocześnie!!! I było mi dobrze… i słodko i lekko i błogo… i miło!!! Tak jak Oblubienicy przy Oblubieńcu swoim być powinno… Tańczyliśmy bardzo! Oblubieniec całował mnie i pieścił moje serce… Rozpływalam się w Oblubieńcu moim…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com