Site Overlay

Dzień: 3 września 2020

NIE TYLKO O BALETNICY…

Jezus siedział na ławeczce obok studni. Siedział i trzymał mnie w objęciach Swoich. Nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzyłam w oczy Jezusowi głęboko i uśmiechalam się do Niego z miłością i lubością…
„Tak bardzo się cieszę, że jestem z Tobą, mój kochany Jezu!!! Tak bardzo!!!”
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie!!! Od ucha do ucha!!!
„A nawet nie wiesz jak bardzo Ja się cieszę, że ze Mną jesteś, Moniko!!! Nawet nie wiesz jak bardzo!!!”
„Nie wiem… To mi pokaż, żebym wiedziała!” – szepnęłam z ogniem w oczach.
Jezus spojrzał we mnie tak jakby zobaczyl mnie pierwszy raz w życiu… Wyciągnął rękę i dłonią zaczął dotykać i pieścić moje serce… Ale inaczej zupełnie niż do tej pory… Nie potrafię tego opisać jak, ale… Zapadałam cała w moim Oblubieńcu… Ginęłam w Nim! I byłam w Nim wolna!!! Byłam sobą bardziej niż kiedykolwiek!!! A w sercu czulam rozkosz i błogość i słodycz…
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie płonący cały…
„Teraz już wiesz, jedyna Moja!” – wyszeptał z mocą.
„Ta… tak…!” – wymamrotałam z ledwością, uszczęśliwiona cała.
„Mogę Ci pokazywać częściej, jeśli chcesz, kochana!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
„Chcę!”
Jezus dotykał i pieścił moje serce jak nigdy wcześniej. A ja onieśmielona i ośmielona zarazem, zaczęłam Mu opowiadać:
„Wiesz, mój Jezu? Wczoraj skończyłam mój nowy obraz ”
Baletnica” I wszystkim on się podoba, tylko jednemu mojemu Duchowemu Dziecku nie. Dziecko twierdzi, że kiedyś 20 lat temu, malowałam piękne obrazy a teraz już nie. Przykro mi, że tak uważa… Może i wcześniej malowałam ładniejsze obrazy. Teraz nie mam już tyle siły co kiedyś. Cieszę się że w ogóle mogę malować…”
„Człowiek pokorny nie przejmuje się ani pochwałami, ani krytyką. Wie jaki jest w oczach Bożych. I nie przejmuje oceną ludzi…”
„No widzisz, Jezu! A ja się przejęłam. Sam widzisz ile we mnie pychy. Na kilogramy! A pokory we mnie nie uświadczysz!”
Jezus uśmiechnął się do mnie z czułością niezwykłą.
„Człowiek pokorny widzi w sobie pychę, bardziej niż u innych, nawet wtedy jeśli inni jej nie widzą!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Umilklam. Nie wiedziałam co o tym co powiedział Jezus myśleć. Nie rozumiałam…
„A Tobie podoba się moja ‚Baletnica’?” – spytałam z prostotą.
Jezus zbliżył znów Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie z tkliwością…
„Tak, podoba Mi się Moja Baletnica, Moniko! Tańczy w Moim świetle zwiewnie i lekko, rozsiewając wokół słodki zapach stokrotek…”
Jezus uśmiechał się do mnie ślicznie! A ja wiedziałam, że nie mówi o moim obrazie. A raczej nie tylko…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up