Site Overlay

Dzień: 4 września 2020

WIDZI!

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Patrzyliśmy w siebie nawzajem z miłością i uwielbieniem! Jezus patrzył tylko we mnie. I ja tylko w mojego ślicznego Jezusa patrzyłam!
„Kocham Cię mój Jezu!” – szepnęłam z mocą.
„Wiem! Doświadczam Twej miłości, Moniko. Na każdym kroku!”
„Cieszę się, że doświadczasz! To znaczy, że jak mówię tak robię… Mogłabym na przykład tylko mówić, ale nie robić…”
„I tak często się zdarza… Ty jednak jesteś jednolita, spójna. Jak mówisz, tak robisz!” – wyszeptał Jezus z ogniem i pewnością.
„Jak mówię, że kocham to kocham. Dla mnie to, że tak powiem, oczywista oczywistość!”
Zaśmialiśmy się oboje głośno i perliście!!!
„Zmęczona jestem, kochany!” – szepnęłam uśmiechając się do Jezusa od ucha do ucha.
„Odpocznij miła Moja…”- wyszeptał Jezus z czułością bezgraniczną.
Uśmiechnęłam się do Niego delikatnie i wtuliłam się w mojego ślicznego jeszcze bardziej. Jezus zaczął dotykać i pieścić moje serce… Słodycz i rozkosz i błogość… Patrzył mi w oczy płonący… Milczał przez chwilę. Potem wyszeptał z ogniem:
„Jak coś dla Mnie robisz to na całego! Całą sobą! Wkładasz całe swe serce!!!”
„Staram się, Jezu! Dla Ciebie!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie, z czułością. I pomyślałam, że On to zauważa co i jak robię. I cieszy się z tego! Dobrze, że mi o tym powiedział.

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com