Site Overlay

Dzień: 20 września 2020

TERAZ I ZAWSZE!!!

Leżałam w ramionach umiłowanego mojego, Jezusa. Leżałam obolała i zmeczona cała. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością, poruszony niezmiernie. Patrzył we mnie z ogniem miłości. Płonący cały miłością!!! Bolalo mnie całe ciało. Każdy mięsień, nerw, kosteczka… Leżałam z otwartymi oczami i uśmiechałam się do Jezusa promiennie. Milczeliśmy. Ale ja nie potrzebowałam słów! Pragnęłam Jezusa! Pragnęłam Jego Obecności! I On dawał mi to Czego pragnęłam! Dawał mi Siebie! Był cały przy mnie, cały we mnie, cały mój i cały dla mnie!!!
I pomyślałam że nie wyobrażam sobie życia bez Jezusa! Bez Niego nie ma Życia! Trwanie bez Niego to trwanie w niebycie. Życie bez Niego to śmierć, pustka, nicość!!! Pragnę Żyć w Obecności mojego ślicznego! Teraz i zawsze!!!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com