Site Overlay

W SERCU

Leżałam w objęciach Jezusa, patrzyłam Mu w oczy głęboko i rozmyślałam…
„Wczoraj popołudniu na mojej drodze pojawił się problem. Pojawił się nagle i niespodziewanie. Przyszedł ze strony, z której się w ogóle nie spodziewałam. Problem ten raz urastał do wielkich, niebotycznych rozmiarów i był ciężki jak głaz. A raz był malutki i lekki jak piórko. W zależności od tego z której strony na niego patrzyłam. Ale ja nie wiedziałam z której strony mam na niego patrzeć… Byłam zdezorientowana i zagubiona…. Nie wiedziałam co o tym myśleć, co robić, co mówić.
Jezus patrzył we mnie z wielką Miłością i spokojem. Milczał. Wtedy przypomniałam sobie, że mówił że teraz trzeba cierpienia, ciszy i cierpliwości. I nagle… uświadomiłam sobie, że ten problem pojawił się dlatego też, że byłam niecierpliwa, że nie zaczekałam!!!
Rzuciłam się Jezusowi na szyję i przytuliłam się do Niego mocno…
„Przepraszam, mój kochany… Przepraszam! Przepra…”
Urwałam, bo Jezus objął mnie całą… Całym Sobą objął. I głaskał mnie z tkliwością niesamowitą po głowie…
„Ciii… Ciii maleńka… Wszystko będzie dobrze!“
Oddałam Jezusowi mój problem i wszystko co jest z nim związane.
Patrzyłam, a wszystko to znikło w Jego SERCU.

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com