Site Overlay

Dzień: 2 października 2020

Z RĘKI…

Byłam w moim Jezusie. Zanurzona w Nim cała… Tańczylismy bardzo w intymności i bliskości bez granic! Mój Jezus i ja! Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Patrzył we mnie jak w obrazek… Z zachwytem i uwielbieniem… Ja patrzyłam w mojego ślicznego zdumiona do głębi wczorajszym wydarzeniem!!!
„Można powiedzieć, że pijesz mi z ręki…” – szepnęłam zaskoczona swoimi słowami.
Jezus uśmiechnął się do mnie z czułością.
„Nie tylko ‚można powiedzieć’, ale tak jest. Piję z Twoich rąk, z Twoich dłoni. I jadłbym Ci z ręki gdybyś mi podała!”
„Jadłbyś mi z…”
Jezus przytaknął z cudnym uśmiechem!
Moje zdumienie rosło i roslo…!!! I przerodzło się w przerażenie i pytanie… Cała byłam PYTANIEM!!!
„Dlaczego??!!!”
„A Ty, Moniko jeszcze pytasz?! Z niczego, z rzeczy błahej i nieważnej uczyniłaś COŚ wielkiego! Uczyniłaś GEST uwielbienia! GEST miłości i uniżenia. Mogłaś dać mi pić inaczej, mogłaś powiedzieć, żebym sam sobie wziął. Ile to nabrać wody i się napić. A Ty nabrałaś, usłuzyłaś Mi. A nie mając naczynia, sama siebie uczyniłaś naczyniem. Naczyniem, z którego mogłem się napić!”
Jezus przerwał na chwilę i spojrzał we mnie wzruszony… I mówił dalej:
„Uniżyłaś się przede Mną, upokorzyłaś… Widząc taką miłość, chęć służy i uniżenie, nie mogłem przed Tobą, Moniko nie uklęknąć! Nie mogłem! Uczyniłaś siebie naczyniem!”
„Żeby tylko to naczynie nie było puste…” – szepnęłam z trudem.
Jezus zaśmiał się cudnie!
„A czujesz się pusta? No, sama powiedz!”
„Właśnie nie! Przeciwnie! Czuję się pełna!
Pełna Twojej obecności, bliskości, miłości, czułości… Słowem, pełna Ciebie, Jezu!”
„Sama widzisz! Uczyniłaś siebie naczyniem! A otwierając się na Mnie, jesteś pełna Mnie! Dlatego będę jadł Ci z ręki, wszystko co Mi podasz!”
Patrzyłam w mojego umiłowanego Jezusa zdziwiona do głębi… A On patrzył we mnie płonący cały miłością i uwielbieniem. Jak w obrazek patrzył…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com