Site Overlay

Dzień: 7 października 2020

JAK WIDAĆ!

Leżałam w objęciach Jezusa. Leżałam i rozmyślałam… O moich dwóch Synach Duchowych. O tym, że jeden z nich bardziej myśli o Panu Bogu i ludziach, a drugi bardziej jeszcze do rzeczy jest przywiązany. Niestety… I że muszę za tego drugiego Synka bardziej tańczyć, żeby stał się podobny do tego pierwszego. Na obu Synach mi bardzo zależy i obu kocham jednakowo! Wszystkie moje Duchowe Dzieci jednakowo bardzo kocham. Ale tańcze bardziej za to dziecko, które akurat tego tańca bardziej potrzebuje. Raz za jedno Dziecko tańczę bardziej, innym razem za drugie. I za wszystkie też tańcuję!
Pomyślałam też, że najwyższa pora skończyć użalać się nad sobą, bo jestem tym użalaniem już zmęczona!
Zaśmiałam się perliscie i spojrzałam w oczy Jezusowi…. Patrzył we mnie z niezwykła czułością…
I pomyślałam, że pragnę dalej iść za umiłowanym moim, a nie w miejscu stać!
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha i zapytałam:
„I jak, udało się Ci, Jezu ułożyć wszystko w sercu moim po Swojemu?”
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie!
„Jak widać, Moniko. Jak widać!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie!
„No, do wczoraj jeszcze miałam ciężar na sercu. A dziś już nic nie ma. I lekko! Czyli ułożyłeś!”
„Jak widać, kochana Moja!”
Uśmiechnęłam się do mojego ślicznego radośnie i patrzyłam Mu w oczy z wdzięcznością i oddaniem.
Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem… Jak w obrazek patrzył…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com