Site Overlay

Dzień: 8 października 2020

O ŻYCIU

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Rozmyślałam o swoim krzyżu…
„Tak, Moniko. Dźwigasz swój krzyż. Z prostotą, pokorą i dumą. Dźwigasz taki jaki Ci dałem. Nie za ciężki, nie za lekki. Na Twoje możliwości!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
Uśmiechnęłam się do mojego ślicznego Jezusa z miłością.
„Wiesz, mój Jezu? Czasem siebie tak rozmyślam… Czy chciałabym być kimś innym. Mieć inne życie. Zamienić się z kimś. Być np długonogą piękną modelką. I zawsze jestem przekonana, pewna, że nie! Nie zamieniłabym się z nikim! Nikomu niczego nie zazdroszczę! Nie chciałabym mieć innego życia. Jestem Moniką, niepełnosprawną. Maluję ustami. Mam umiłowanego najlepszego i najpiękniejszego w kosmosie! Dla Niego tańczę! A On mnie obdarowuje… Największym Darem od Niego są moje Duchowe Dzieci! To prawda, nie mam łatwego życia. Ale takie mi dałeś. Trudne, ale piękne! I chcę odnajdywać w nim radość i szczęście. I tak je przeżyć, żeby dojść do Ciebie na rączki!”
„Pięknie powiedziane! Nic dodać nic ująć!” – wyszeptał Jezus z zachwytem niezmiernym.
„To nie ja, to Ty!” – szepnęłam z mocą.
Patrzyłam w mojego Jezusa z miłością i uwielbieniem! Jak w obrazek patrzyłam. A On uśmiechał się do mnie cudownie…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com