Site Overlay

Dzień: 11 października 2020

GONIĘ!

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Patrzyliśmy w siebie nawzajem głęboko. Z miłością, uwielbieniem i zachwytem…
„Wczoraj powiedziałeś, mój Jezu,, że całuję Ciebie swoim życiem…!”- szepnęłam.
Jezus przytaknął z cudnym uśmiechem.
„Pięknie powiedziane… Żyć tak, żeby swoim życiem Boga całować! Ja bym na to nie wpadła!”
„Stwierdziłem tylko fakt!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
„Skoro tak mówisz… A Ty zachowujesz się tak, jakbyś chciał, żebym Ciebie goniła!” – szepnęłam uśmiechając się do Jezusa od ucha do ucha.
„Jakbym chciał, żebyś Mnie goniła?!” – Jezus wydawał się być zaskoczony, choć wiedziałam, że doskonale wie o czym mówię.
„Zbliżasz się do mnie, pozwalasz mi doświadczyć Twoją miłość, bliskość, czułość. A potem uciekasz! Oddalasz się. I chcesz, żebym Cię goniła! I nawet więcej!, wiesz, że będę Cię gonić!”
„Widzisz to!!!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały zachwytem wielkim.
„No jasne! Ślepa nie jestem!” – zaśmiałam się perliscie.
Jezus patrzył we mnie płonący cały…
„Widzisz, Moniko, dając Ci doświadczyć Moją miłość, a potem oddalając się pragnę żebyś poznawała Mnie coraz bardziej i bardziej. Żebyś Mnie odkrywała. Żebyś była coraz bliżej i bliżej Mnie… Dlatego, tak! Chcę żebyś Mnie goniła! Żebyś doszła jak najdalej w bliskości ze Mną!”
Patrzyłam w mojego Jezusa z uwielbieniem i entuzjazmem!
„I będę Cię gonić, mój Jezu kochany! Choć chyba Cię nigdy nie dogonię! Będę Cię gonić do samego Nieba!”
„Tam Mnie dogonisz, kochana Moja! Dogonisz Mnie i będziesz miała Mnie. W całej pełni!” – wyszeptał Jezus z uniesieniem.
„Wtedy Ty będziesz mnie gonił, mój Jezu!”
Smialismy się oboje głośno i radośnie! Perliscie! A potem Jezus patrzył we mnie jak w obrazek… Usmiechalam się do Niego od ucha do ucha!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com