Site Overlay

Dzień: 16 października 2020

CZERPIĘ JEZUSA!

Leżałam w objęciach Jezusa. Tańcząca bardzo i bardzo zmęczona leżałam. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie zakochany i zachwycony cały! I ja tylko w Niego patrzyłam! W mojego ślicznego Jezusa patrzyłam!
„Zmęczona jestem, kochany mój…” – szepnęłam z trudem.
„Wiem, miła Moja. Ja też…” – ostatnie słowa Jezus wyszeptał bezgłośnie prawie.
„Odpocznij, mój Jezu! Odpocznij, kochany! Na sercu moim. Moje serce będzie baaaaaardzo szczęśliwe gdy na nim Swą głowę złożysz! Odpocznij…” – szepnęłam z mocą.
Wzięłam głowę Jezusa w swoje dłonie i położyłam ją na sercu moim… I objęłam mojego Jezusa ramionami. Całą sobą objęłam… I Jezus objął mnie całą i przytulił mocno do Siebie… A obejmując i przytulając zanurzał mnie w Sobie… Zamykał w Sobie i otwierał na Siebie… Wchodził we mnie… I ja wchodziłam w mojego Jezusa… Coraz głębiej i głębiej…. Jezus odpoczywal we mnie. A ja w Nim odpoczywałam… Tak! Jezus był moim odpocznieniem i ukojeniem… Z Niego czerpałam… Jezus był Zrodlem, z którego czerpałam… Miłość i czułość. I siłę czerpałam. Żeby rano iść i kochać! W Imię Jezusa! I z Jezusem! Nasze serca objęły się z ucałowały. Z SERCA Jezusa wyszła Hostia i weszła do serca mego. Czerpałam. Jego Samego! Jezusa czerpałam! Wciąż czerpię…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com