Site Overlay

Dzień: 17 października 2020

BLIŻSZY…

Byłam w ramionach Jezusa. Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim… Patrzyłam w mojego ślicznego z czułością i uwielbieniem.
„Jakaś Ty piękna, Moniko!!! Jaka piękna!!!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości i promiennym uśmiechem.
Zawstydzily mnie te słowa i onieśmieliły bardzo… Tym bardziej, że Jezus wypowiedział je jakoś inaczej. Nie potrafię wyrazić jak, ale inaczej.
„Zawstydziłeś mnie, kochany, i onieśmielilłeś… Już było z tym dobrze. A teraz już sama nie wiem… Znowu onieśmielasz i zawstydzasz…!” – szepnęłam z prostotą.
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie!
„To dla tego, kochana Moja, że jestem bliżej Ciebie niż wcześniej! Jestem bliżej Ciebie i jestem Ci bliższy!” – wyszeptał Jezus z ogniem i entuzjazmem niezwykłym.
„Bardzo się cieszę, mój Jezu kochany!”
„Twoja ufność i otwartość sprawia, że mogę podchodzić do Ciebie coraz bliżej i bliżej… I być Ci coraz bliższy,!”
„Cieszę się baaaaaardzo! Ale żadna w tym moja zasługa! Tylko Twoja Łaska! Twoja wieeeeelka Łaska!!!” – szepnęłam z mocą i uwielbieniem.
„Łaska. Ale, żeby wydać owoce musi paść na podatny grunt. Na żyzną ziemię, jak w Mojej przypowieści. I pada!”
Jezus patrzył we mnie z dumą i zachwytem wielkim.
„Baaaaaardzo się cieszę, Jezu kochany!” – szepnęłam z ogniem.
„Ja też, Moniko! Baaaaaardzo!!!” – wyszeptał Jezus.
W Jego słowach była niezmierzona głębia… Głębia bliskości…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com