Site Overlay

Dzień: 19 października 2020

NASYCI!

Leżałam w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany moj Jezus obejmował mnie z czułością i tulił do SERCA. Patrzył we mnie płonący i poruszony cały. Patrzyłam w mojego ślicznego z miłością i uwielbieniem…
„Wybacz mój Jezu kochany… ale…” – szepnęłam z trudem wielkim.
Jezus ucałował mnie w czoło…
„Ciii… Moniko, Ja wiem i wszystko rozumiem. Odpocznij…” – wyszeptał z tkliwością niesamowitą.
Położył mnie na SERCU Swoim. A ja uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha. Zamknęłam oczy i odpoczywałam….
Odpoczywałam, a nasze serca rozmawiały:
„Moniko, czy chcesz być świętą?”
„Jasne że chcę! Pragnę!”
„A dlaczego?”
„Bo pragnę być z Tobą, mój Jezu! Teraz. I Tam, u Ciebie! Pragnę Cię widzieć, Całego, Pełnego, w Pełni! Pięknego i Uśmiechniętego! Pragnę cieszyć się Tobą i w Tobie! Pragnę Cię podziwiać!”
„A wiesz, że święty to taki Boży wariat?!”
„Wiem! I myślę, że nawet troszkę już nim jestem!”
„Dlaczego?”
„Czy to normalne w oczach świata, że pragnę całować i pieścić Twoje SERCE? Czy to normalne w oczach świata, że pragnę być Twoim odpocznieniem i pragnę odpoczywać w Tobie?”
„Nie!”
„Widzisz! Pragnę! I moje pragnienie jest nienasycone… Czy kiedyś…??!”
„Tak! U Mnie na rączkach, kochana Moja!”
Z SERCA Jezusa wyszła Hostia i weszła do serca mego. Odpoczywaľam w umiłowaym moim…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up