Site Overlay

Dzień: 20 października 2020

PRAGNIJ!

Staliśmy przy studni. Jezus i ja. Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i patrzył we mnie płonący cały… I ja patrzyłam w mojego ślicznego płonąca cała. Jezus ujął moją twarz w Swe dłonie, zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Pocałował mnie jak Oblubieniec całuje Swą Oblubienice. Czule i słodko i gorąco…
„Uwielbiam Ciebie Jezu i nasze spotkania przy studni!”
„Ciii, kochana Moja! Nic nie mów i nie myśl. Bądź cała dla Mnie!”
„Pragnę być cała dla Ciebie! Pragnę! Ale jeśli za mało pragnę, pomóż mi, proszę!” – szepnęłam z mocą.
„Pragnij, ukochana! Ja zrobię resztę!”
„Pragnę!”
„I Ja pragnę!”
Jezus patrzył we mnie głęboko… A ja pomyślałam że spotykają się dwa pragnienia. Boskie i ludzkie… Jezus objął mnie całą. Zaczął we mnie wchodzic, przenikać mnie… I ja wchodzilam w mojego Jezusa. I znikałam w Nim cała! I pragnęłam całkowicie zniknąć! Całkowicie!
Tak, żeby mnie nie było! Tylko Jezus!
Nagle znalazłam się w pustym kościele. Przed Najświętszym Sakramentem klęczalam. Uwielbiałam umiłowanego mojego Jezusa ukrytego pod Postacią bielutkiego opłatka i zamkniętego w przepięknej monstrancji. Uwielbiałam… W pewnej chwili wyciągnęłam ręce przed siebie i zrobilam z dłoni jakby kołyskę. Hostia natychmiast wyszła z monstrancji i zbliżyła się do mnie… Położyła się w kołysce moich dłoni… Przytuliłam mojego Jezusa do serca. A On wszedł we mnie… Moje serce tańczyło ze szczęścia i wielkiej radości…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up