Site Overlay

WDZIĘCZNOŚĆ

Jezus siedział na ławeczce obok studni. Siedział i trzymał mnie w objęciach. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Leżałam na SERCU umiłowanym i rozmyślałam…
„Chciałabym tyle opowiedzieć mojemu ślicznemu… Że bardzo źle się czuję i bardzo tańczę! Ale On o tym wie! I tańczy ze mną! Że jestem bardzo szczęśliwa! I to wie! Że dzisiaj skończę obraz i zacznę malować drugi. Chciałabym powiedzieć co, a raczej Kto na nim będzie i dla Kogo go maluję! Ale umiłowany moj Jezus też o tym wie! Wie też jak się cieszę, że będę malować… Wie! Cokolwiek bym nie opowiedziałabym, Jezus już o tym wie! Wie! A jednak chce, żebym Mu opowiadała! Słucha jak Mu opowiadam. Lubi! Dopytuje! Dlaczego tak robi?! Bo Mu zależy na mnie! Zależy, żebym się z Nim dzieliła! Ciekawi Go jak widzę daną sprawę. A ja opowiadając Jezusowi pokazuję, że Mu ufam, że jestem na Niego otwarta, że nic przed Jezusem nie ukrywam! Na tym polega miłość! On, Jezus pragnie ze mną rozmawiać, śmiać się, droczyć, czasem smucić i płakać!”
Tak rozmyślałam i w pewnej chwili serce moje zalała wielka wdzięczność! Że Jezus takie nic jak ja TAK kocha! I tak wywyższa! Aż TAK BARDZO!!! Zalała mnie wdzięczność!!! A w moich oczach pojawiły się łzy. Zeskoczyłam z kolan Jezusa, uklękłam przed Nim i ucałowałam Jego stopy… Ucałowałam ze czcią i namaszczeniem wielkim… Podniosłam głowę i spojrzałam w oczy Jezusowi z wdzięcznością, rozpromieniona cała!
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością..,. I poruszony niezmiernie… Wstał z ławeczki i ukląkł przede mną! Patrzył we mnie ogniście. I ja w Jezusa ogniście patrzyłam. Jezus pochylił się, zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i całował moje łzy… Potem polozyl Swą głowę na moim ramieniu… Objęłam mojego ślicznego Jezusa z miłością i czułością. I też położyłam głowę na Jego ramieniu. Trwaliśmy tak we wzajemnym oddaniu, w Miłosci i bliskości i intymności bez granic…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up